|
Jak powiedziałby poeta wiosna, wiosna.
Kwitną kwiatki już na łączkach,
bzykaja sie ptaszki na gałązkach.
W naszych sercach brzmi już słodka
serenada.
Proszę Państwa, kiedyś w raju był
sam Adam
jak to Biblia nam powiada.
Cisza, spokój był w tym rajskim
świecie,
nikt nie słyszał o kobiecie.
Ledwie się zjawiła Ewa,
zaraz zjedli jabłko z drzewa.
Tak stracili raj jak wiecie -
zawdzięczamy to kobiecie.
Wnet ujrzeli w stroju braki,
więc po listki poszli w krzaki,
wszak te... rzeczy przykryć trzeba,
by nie zgorszyć władcy nieba.
Ewa łezkę uroniła,
wkrótce syna urodziła.
A mężczyźni nie ustają,
względy kobiet zdobywają,
ofiarują złoto, kwiaty, brylanty
i zaczęli robić kanty.
Proszę Państwa cóż w tym złego,
każdy szuka żebra swego.
Jednak wszyscy to przyznacie,
że wiele szczęścia na tym świecie
zawdzięcza się wciąż kobiecie.
Z okazji Dania Kobiet
Róża Baranowska
POCHWAŁA SZLACHETNEJ
ZGODY
Czemu
to ludzie gniewni są na ludzi?
Czemu
w ich sercach stale gniew się budzi?
Czemu
na usta wciąż złe słowo wchodzi?
Czemu
w nas niechęć mocniejsza niż podziw?
Czemu
skłóceni milczymy jak groby?
Czemu
nie chcemy wysłuchać skrzywdzonej osoby?
Bo
tam gdzie są swary, nienawiść i pycha,
czy
Bóg może kochać takiego człowieka?
Czy
z nami zasiądzie do wspólnej wieczerzy
kiedyśmy
skłóceni, albośmy nieszczerzy?
Chroń
nas Panie Boże od gniewu, nienawiści i pychy, byśmy
zgodnie żyli na tym świecie lichym.
Autor:
Róża Baranowska
Nie jest mi łatwo pisać peany,
jako rencista jestem "przegrany".
Gloryfikować nie będę rządów,
tam socjopatia...pełna jest stworów.
Uciekam tylko w świat moich marzeń,
by zgubic oto przykrych wydarzeń.
Bo ta ucieczka daje mi pewność,
że choć na chwilę zniknie ma rzewność.
Świat moich marzeń, świat moich marzeń
pełen miłości i bez wypaczeń.
Nie chciałbym przez to być wizjonerem,
lecz dawcą dobra, jego suflerem.
Moja fantazja, moje rojenie
niech jest przepustka na ukojenie,
za to że walczę ze swą chorobą,
bom inwalida "kłuty" niemocą.
Nie jest me zdrowie na piedestale,
niech piekno świata ukoi żale.
Przez stratę zdrowia i stratę wiary
piję mą gorycz z bezdennej czary.
Nie jest mi dane osądzić świata,
gdzie zło i dobro wciąż się przeplata.
Dajcie mi tylko jako renciście
przejść przez me życie, ot poetycznie.
autor: Mikołaj Haimann - 29.07.2002 r.
|